Dajmy studentom informatyki darmowe oprogramowanie i mamy gwarantowane kilka milionów nowych aplikacji miesięcznie w Windows Store

Pomysły działów marketingowych dużych korporacji w branży IT czasami są bardzo szalone, a czasami genialnie przemyślane. W dziale PR pracownicy Microsoftu pewnie musieli się dużo namęczyć, żeby wpaść na pomysł stworzenia programu „Szkoła Nowoczesnych Technologii”, który potem został zastąpiony grupami „.net” tworzonymi przez studentów informatyki…

Fot: Ben Franske | CC.

Fot: Ben Franske | CC.

Cała idea funkcjonowania grup „.net” zrzeszających studentów informatyki zainteresowanych nowymi technologiami, programowaniem oraz co najważniejsze produktami Microsoftu jest bardzo prosta. Studenci w zamian za kilka pizz, konferencji informatycznych oraz eventów itd. klepią aplikacje, które następnie „powiększają” zasoby sklepu Windows Store i Windows Phone Store. Wszystko odbywa się oczywiście przy minimalnym udziale finansowym korporacji z Redmond, bowiem zajęcia prowadzone są przez studentów („Student Partnerów”) na danym wydziale uczelni. Podczas takich warsztatów wszyscy członkowie grupy „.net” uczą się programować oczywiście z wykorzystaniem technologii Microsoftu oraz tworzą różne aplikacje. No właśnie i tutaj pojawia się pierwszy haczyk. Mianowicie każda grupa akademicka wspierana przez Microsoft musi napisać ok. 30 aplikacji na platformę Windows Phone lub Windows 8. Co najważniejsze programy te nie mogą być jakieś trywialnie proste, na przykład nie można zrobić 30 kalkulatorów ale już milionowa aplikacja wyświetlająca cytaty z filmu „Shrek” zostanie zaakceptowana.

Stworzenie grup .net poza tym, że zwiększy o te kilka tysięcy (w przypadku Polski) liczbę aplikacji w sklepie Microsoftu ma również jeszcze jeden bardzo ważny plus, studenci informatyki, którzy przez całe studia klepali kod w C# i realizowali różne projekty przy użyciu technologii Microsoftu po zakończeniu edukacji oczywiście dalej będą rozwijać się w tym zakresie. Pracownicy PR w Redmond zrobili tutaj genialny ruch który stosunkowo niskim kosztem zapewni stałe zainteresowanie produktami Microsoftu wśród studentów oraz przyszłych specjalistów IT.

Warto tutaj wspomnieć, że żadna firma z Doliny Krzemowej poza corocznymi konferencjami organizowanymi na wydziałach informatycznych nie prowadzi podobnych akcji marketingowych, których celem było by zainteresowanie studentów swoimi technologiami. Oczywiście jeśli chodzi o propozycje stażu to tutaj jest naprawdę w czym wybierać Google, Apple, Microsoft, Facebook itd. naprawdę potrafią zachęcić do wysłania swojego CV i dbają o to żeby o danej ofercie dowiedziało się jak najwięcej studentów. Pytanie tylko czy to wystarczy?

, , , ,