Polacy zapomnieli o idei akcji Ice Bucket Challenge

Akcja Ice Bucket Challenge mająca na celu zebranie funduszy na walkę ze stwardnieniem zanikowym bocznym przez polskich internautów oraz rodzime media została zamieniona delikatnie mówiąc w cyrk i kilka minut dobrej zabawy. Polacy poza wylaniem na siebie wiadra lodowatej wody masowo zapominają o wpłacie jakiejś drobnej sumy pieniędzy na konta fundacji zajmujących się walką z chorobą jaką jest stwardnienie zanikowe boczne.

Fot: Rauglothgor | CC BY-SA 4.0

Fot: Rauglothgor | CC BY-SA 4.0

Tak wychwalana przez wiele osób akcja Ice Bucket Challenge i szeroko opisywana w mediach na przykładzie celebrytów, wylewających na siebie hektolitry lodowatej wody niestety w Polsce nie przynosi zamierzonego efektu. Dzieje się tak głównie dlatego iż przeciętni internauci zupełnie zapomnieli o sensie całej zabawy, oblanie siebie lodowatą wodą nikomu w niczym nie pomoże (a wręcz może zaszkodzić, jeżeli zrobi się to bez zastanowienia). Niestety mało kto pamięta iż główną ideą całej zabawy jest przekazanie dotacji na wspomnianą już wcześniej walkę ze stwardnieniem zanikowym bocznym. Opierając się tylko na relacjach medialnych (które jak wszyscy wiemy bardzo często mijają się z prawdą) może się wydawać, że wszystko jest w porządku ale niestety rzeczywistość jest zupełnie inna.

Poza celebrytami czy politykami mało kto wpłaca dotacje na cel charytatywny, a według pierwotnej wersji tej zabawy powinno to być 10$ przy oblaniu się wodą lub 100$ w przypadku zrezygnowania z podjęcia wyzwania. Oczywiście dla przeciętnego Polaka takie kwoty mogą być nieco za duże więc oczywiście każdy powinien wpłacić tyle ile może, ale nie powinno się urządzać cyrku i oblewać się lodowatą wodą dla jaj tylko dlatego, że taka jest akurat moda, a my zostaliśmy właśnie wyzwani. Niestety takie podejście do całej tej akcji ma 99% szarych Kowalskich, którzy wpłacając choćby po złotówce mogli by uzbierać solidną kwotę na pomoc chorym z SLA. Szkoda, że mało kto pamięta jaka jest ogólna idea całej zabawy.

Obecnie dzięki „lodowatemu wyzwaniu” w samych tylko Stanach Zjednoczonych udało się uzbierać ponad 15 milionów dolarów, a w Irlandii dzięki specjalnej zbiórce esemesowej ponad 350 000€. Oczywiście suma ta ciągle rośnie ale nie za sprawą zwykłych internautów lecz celebrytów takich jak Mark Zuckerberg czy Bill Gates, którzy faktycznie wpłacili swój datek.

, , ,

  • normalny

    Idea jest durna, ale twierdzenie że sumy rosną tylko za sprawą celebrytów jest jescze większą durnotą

    • Chodziło o to, że celebryci są w stanie wpłacić takie kwoty, których zwykły Kowalski nie zarobi nawet w rok po za tym bardzo duża część internautów biorąca udział w tej zabawie nie wpłaca ani grosza na konto fundacji zajmującej się walką z SLA.