Nokaut zablokowany przez Google za rozpowszechnianie wirusów. Jeżeli korzystacie z internetu to zapamiętajcie, kto tutaj rządzi…

Całkiem niedawno miałem okazję pisać na temat blokady serwisu AntyWeb.pl, która została nałożona przez Google za rozpowszechnianie złośliwego oprogramowania. Należy tutaj zwrócić uwagę iż nie doszło tutaj do błędu algorytmów oraz innego oprogramowania, a gigant z Mountain View zareagował słusznie wykrywając lukę w systemie zarządzania reklamami. Dzisiaj z podobnym problemem boryka się Nokaut.pl.

nokaut

Po ostatnich wydarzeniach do jakich dochodzi w internecie (a przynajmniej w jego Polskiej części) wyraźnie widać kto tutaj tak naprawdę i decyduje o tym, która strona będzie miała większy ruch, a co za tym idzie wyższe zyski. Gdyby Google nadużył swojej dominującej pozycji i zaczął coś kombinować przy wyszukiwarce na przykład kasując z niej linki do największych polskich serwisów internetowych to gwarantuję, że za parę miesięcy firmy będące ich właścicielami składały by wniosek do osądu o stwierdzenie upadłości. Amerykański gigant rozdaje karty i nic nie zapowiada na to żeby sytuacja ta miała się w najbliższym czasie zmienić. Obecnie wszyscy muszą zabiegać aby spełnić wymagania stawiane przez Google tak aby dana witryna znalazła się jak najwyżej w wynikach wyszukiwania oraz co najważniejsze żeby nie została zablokowana jak to miało miejsce dzisiaj w przypadku serwisu Nokaut.pl. Tworzenie i publikacja wartościowych treści już nie wystarcza, trzeba dobrze być obeznanym w tematyce SEO i doskonale znać mechanizmy odpowiedzialne za wyświetlanie wyników wyszukiwania w jednej z największych na świecie wyszukiwarek.  Inaczej można tylko poważyć o osiągnięciu sukcesu i systematycznym zwiększaniu zasięgu swojego serwisu WWW.

Co prawda Nokaut.pl powrócił do życia po paru godzinach ale to i tak spowodowało olbrzymie straty nie tylko dla głównego serwisu ale i wszystkich partnerów stosujących różnego rodzaju widety przekierowywujące na strony grupy Nokaut.

Programiści po tych dwóch sytuacjach powinni poważnie zastanowić się nad rozpowszechnieniem google’owskich usług w swoich witrynach i zrezygnowaniu z konkurencyjnych dla Google projektów. Inaczej narażeni są na sytuacje takie jak wyżej opisałem…

, , ,