Chińscy hakerzy wykradli najbardziej szczerzone tajemnice Amerykańskiej armii. Wojna w cyberprzestrzeni trwa w najlepsze!

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej oraz Chińska Republika Ludowa to dwa największe mocarstwa na świecie od lat rywalizujące ze sobą. Ostatnio właśnie ta „rywalizacja” przeniosła się na zupełnie inny front. Dziś nie liczy się powierzchnia danego państwa, ale jego gospodarka. Jak więc najlepiej uderzyć w ten segment? Oczywiście wykorzystując luki w systemach informatycznych…

Fot: The U.S. Army

Fot: The U.S. Army

We wtorek Washington Post poinformował o ataku Chińskich hakerów na Amerykańską armię. Podczas bardzo dobrze przeprowadzonej akcji udało się wykraść właściwie wszystkie ważniejsze i co ciekawe ściśle tajne dokumenty Pentagonu. Chińczycy przeszli w posiadanie planów wielu nowoczesnych samolotów, bomb, a także silników odrzutowych. Według danych podanych przez USA wynika, że zostały skradzione plany konstrukcyjne wielu bardzo nowoczesnych samolotów takich jak odrzutowiec F-35, myśliwiec US-Navy F/A-18 oraz jego nowszy wariant EA-18, samolotu transportowego V-22 (tak na marginesie to umożliwia on praktycznie pionowy start co w warunkach wojennych jest bardzo ważne), samolotu transportowo-strategicznego C-17, samolotu patrolowego Poseidon P-8A, drona zwiadowczego Global Hawk, śmigłowca UH-60 i Black Hawk. Dodatkowo łupem padły też szczegółowe dokumenty związane z silnikiem odrzutowym T700.

Co więcej cyberprzestępcy zdobyli również informacje dotyczące nowoczesnych rakiet THAAD, systemu AEGIS BMD wraz z rakietami Standard Missile oraz rakiet Patriot PAC-3. Na tym jednak nie kończy się długa lista bowiem dopisać do niej możemy jeszcze działka elektromagnetyczne oraz laserowe, katapulty elektromagnetyczne, nowoczesny system zwiadu kosmicznego i system umożliwiający komunikację z satelitami. To wszystko znalazło się w posiadaniu Chińskich hakerów, którzy tylko sobie wiadomym sposobem wykradli te informacje.

Helikopter Black Hawk w akcji. Fot: NVinacco, Flickr | CC.

Helikopter Black Hawk w akcji. Fot: NVinacco, Flickr | CC.

Według szacunków ekspertów plany, które zostały skradzione w żaden sposób nie wpłyną na bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych oraz ich sojuszników, a armia Chińskiej Republiki Ludowej z tego włamania nie odniesie zbyt wielu korzyści. Azjaci co prawda w tych dziedzinach są strasznie zacofani, ale brak doświadczenia oraz wiele innych czynników nie pozwalają im choćby na skopiowanie tych urządzeń.

Wojsko Amerykańskie powinno znacznie lepiej uszczelnić swoje systemy informatyczne oraz zatrudnić większą liczbę specjalistów od bezpieczeństwa. Po ostatnich atakach jakie mają miejsce widać, że są poważne luki w zabezpieczeniach strategicznych systemów wojskowych. Chińczycy są coraz lepiej wyszkoleni i stanowią coraz większe zagrożenie zarówno  militarne jak i cybernetyczne.

Ciekawe jak na podobną sytuację zareagowała by Polska armia. Znając życie to pewnie minęło by kilka miesięcy zanim w ogóle zorientowali by się, że doszło do włamania. Przyznam szczerze, że trochę szkoda aby tak znakomici programiści jacy mieszkają nad Wisłą musieli pracować w jakiś kiepskich firmach albo wyjeżdżać za granicę…

Źródło: The Wshington Post, The Hill, The U.S Army.