Microsoft udostępnił Windows Phone 8 GDR 3 dla developerów, ale instalacja tego oprogramowania powoduje utratę gwarancji

Korporacja z Redmond robi co może żeby zachęcić jak największą liczbę developerów do pisania aplikacji pod swój mobilny system. Niektóre akcje marketingowe są nawet całkiem ciekawe ale jak to zwykle bywa nie trudno zaliczyć na tym polu spektakularną porażkę.

Fot:  Michele Ficara Manganelli, Flickr | CC.

Fot: Michele Ficara Manganelli, Flickr | CC.

Jako że jestem programistą Windows Phone oraz mam odblokowany telefon postanowiłem skorzystać z nowej oferty Microsoftu i zainstalować sobie najnowszą (jeszcze testową) wersję mobilnego systemu operacyjnego czyli Windows Phone 8 GDR 3. Wszystko było by fajnie gdyby nie jeden mały szkopuł. Jak już pewnie wiecie instalacja tego oprogramowania powoduje utratę gwarancji producenta, a jakby jeszcze tego było mało na niektórych modelach Nokii pojawiają się dodatkowe problemy. Tego typu polityka z pewnością odstraszyła bardzo wielu programistów, którzy tworzą aplikacje hobbistycznie (nie pracują w jakiejś firmie) i nie mają funduszy na kilka, a nawet kilkanaście urządzeń pracujących pod kontrolą WP. Co prawda tworzone oprogramowanie można testować na symulatorze ale należy tutaj zwrócić uwagę iż rozwiązanie to jest całkowicie nie praktycznie na dłuższą metę. W ten sposób można sprawdzić czy dany program w ogóle działa i czy zwraca poprawny wynik. Kiedy już zabierzemy się na przykład za testowanie interfejsu przyda nam się fizyczny telefon w dłoni.

Microsoft choć dla studentów udostępnia pełen pakiet narzędzi developerskich (najnowsze Visual Studio, darmowe konto developerskie, a nawet system operacyjny!) to jednak nie jest w stanie rozdać każdemu po telefonie, tablecie czy komputerze. Sprzęt ten choć nie jest obowiązkowy przy pracy z technologiami Microsoftu to jednak zdecydowanie ułatwia naukę programowania. Oczywiście nie mam tutaj pretensji bowiem to co dostają studenci jest w 100% wystarczające do napisania dobrych aplikacji ale pozostał mi jednak pewien niesmak związany z utratą gwarancji po zainstalowaniu testowego środowiska i braku możliwości wycofania się z tych zmian. Co prawda każdy kij ma dwa końce i myślę, że wszyscy zdają sobie sprawę z tego iż Microsoft musiał się jakoś zabezpieczyć przed awariami sprzętu (przy testowych wersjach OS’u mogą one zdarzać się bardzo często) to jednak mogło by to zostać rozwiązane trochę inaczej.

, , ,