Microsoft wypuścił aktualizację swojej aplikacji do obsługi YouTube, która uniemożliwia działanie tego programu. Ręce opadają…

Wojny pomiędzy gigantami z Doliny Krzemowej zaczynają być coraz bardziej odczuwalne przez zwykłych użytkowników. Za jakiś czas pewnie wszyscy będą doskonale wiedzieć, który produkt należy do danej firmy…

Fot:  Michele Ficara Manganelli, Flickr | CC.

Fot: Michele Ficara Manganelli, Flickr | CC.

Dokładnie wczoraj późnym wieczorem użytkownicy systemu Windows Phone 7.8 w Polsce uzyskali dostęp do nowej aplikacji obsługującej serwis YouTube wydanej przez Microsoft. Niestety długo nie zdążyli się nacieszyć nowymi funkcjami bowiem program ten również od wczoraj przestał działać ze względu na niespełnienie przez korporację z Redmond wymogów stawianych przez Google. Efekt jest taki, że wydany przez programistów Microsoftu program jest po prostu bez użyteczny, a portal YouTube stracił te kilkaset milionów potencjalnych odsłon. Kto więc zyskał na całym tym zamieszaniu? Google, czy może Microsoft, który pokazał, że poważnie traktuje użytkowników swojego mobilnego systemu operacyjnego czego nie robi korporacja z Mountain View.

Wcześniej należy jednak zwrócić uwagę na fakt iż w całym tym zamieszaniu nie chodzi o portal YouTube oraz dodatkowe funkcje oferowane tylko dla posiadaczy telefonów działających pod kontrolą systemu Windows Phone takie jak możliwość wyłączenia reklam, czy zapisania filmu w pamięci telefonu ale o mobilny system operacyjny Microsoftu i jego konkurenta – Androida. Google doskonale zdaje sobie sprawę z coraz większej rywalizacji na rynku urządzeń mobilnych i rosnących wpływów WP, które próbuje na różne sposoby zatrzymać. Jednym z nich jest właśnie blokowanie dostępu do najpopularniejszego w sieci serwisu udostępniającego video. Pracownicy internetowego giganta zapomnieli jednak iż jest to broń obusieczna i blokując aplikację Microsoftu do obsługi serwisu YouTube stracą w ten sposób kilkaset milionów potencjalnych odsłon oraz zupełnie nie potrzebnie zdenerwują osoby, które postanowiły skorzystać z konkurencyjnego systemu operacyjnego. W mojej ocenie takie zachowanie przyniesie więcej strat Google niż Microsoftowi bowiem aplikacja ta pewnie za kilka dni zostanie odblokowana, a inżynierowie z Redmond wdrożą wszystkie poprawki natomiast niezbyt czyste zagranie Google pozostanie w pamięci.

, , , ,