Używasz nieoryginalnej ładowarki Apple? Jeśli tak to wymień ją po promocyjnej cenie zanim będzie za późno

Różnego rodzaju zamienniki w Polsce na szczęście nie zyskały aż takiej popularności jak jest to obecnie w Azji ale bez wątpienia cieszą się one dość dużym zainteresowaniem, które zostało zdobyte dzięki ich niskim cenom. Czy jednak lepiej jest kupić tańszy sprzęt i co za tym idzie gorszej jakoś niż oryginalny produkt? Historia 23-letniej Chinki pokazuje, że lepiej dołożyć te kilka złotych do markowego urządzenia.

Fot: kiyong2, Flickr | CC.

Fot: kiyong2, Flickr | CC.

Parę tygodni temu świat obiegła informacja o śmierci młodej Chinki porażonej prądem przez iPhona. Najpierw media podawały iż do wypadku doszło w momencie odebrania połączenia podczas ładowania telefonu oryginalną ładowarką Apple ale potem okazało się, że jednak urządzenie, które uzupełniało energię w akumulatorze nie posiadało stosownych certyfikatów i co najważniejsze nie zostało wyprodukowane przez Amerykańską korporację. Dla młodej Azjatki próba zaoszczędzenia kilku dolarów skończyła się niestety tragicznie.

Wypadek ten ma również pozytywny aspekt polegający na tym iż media wreszcie zaczęły głośno mówić o zamiennikach, które są powszechnie stosowane zarówno w krajach wysokorozwiniętych jak i tych ubogich. Ludzie decydują się na zakup „podróbek” tylko dlatego, że są one tańsze, a jak wiadomo dla zdecydowanej większości osób cena odgrywa kluczową rolę. Tak samo sprawa wygląda z tuszami do drukarek, które oczywiście trochę kosztują ale przeciętny Kowalski ma dostęp do szerokiego grona zamienników co ciekawe dostępnych w renomowanych sklepach elektronicznych (Media-Mark, Saturn, Euro AGD RT, Komputronik itd.). W mojej ocenie każdy z tych produktów powinien zostać oficjalnie zatwierdzony przez producenta (to niestety jest chyba niemożliwe) lub posiadać stosowne certyfikaty jakości i bezpieczeństwa. Jeżeli już stosowanie podrobionych tuszy do drukarek raczej nie będzie grozić śmiercią lub problemami zdrowotnymi to kupowanie nieautoryzowanych urządzeń, które podłącza się do gniazdka elektrycznego jest bardzo niebezpieczne.

Oczywiście należy tutaj zwrócić uwagę na fakt iż ładowarka, która posłużyła 23 letniej Chince do ładowania iPhona nie była przystosowana do tak dużego napięcia jakie panowało w sieci elektrycznej. Informacja ta oczywiście była umieszczona na opakowaniu i właśnie to spowodowało ten tragiczny wypadek. Można przypuszczać, że gdyby był to oryginalny sprzęt również mogło by dojść do podobnego incydentu ale jego skutki mogły by być zupełnie inne. Na ludzką głupotę niestety nie ma lekarstwa.

Firma Apple po incydencie do jakiego doszło w lipcu tego roku oczywiście odpowiednio zareagowała oferując wszystkim posiadaczom podrobionych ładowarek ich oryginalny zamiennik w promocyjnej cenie. Właściciele urządzeń takich jak iPhone, iPad oraz iPod po przyniesieniu swojego sprzętu do autoryzowanego sklepu Apple wraz z podrobioną ładowarką będą mogli zakupić jej oryginalny odpowiednik w promocyjnej cenie 10 dolarów (pierwotna kwota jaką trzeba wyłożyć na tego rodzaju akcesoria to 19$). Program USB Power Adapter Takeback będzie obowiązywać od 16 sierpnia do 18 października u autoryzowanego resellerów. Jeżeli więc posiadacie nieoryginalny zamiennik swojej ładowarki to może warto go wymienić na oryginał zanim nie będzie za puźno?

, , , , , ,