Hakerzy którzy okradali użytkowników kart płatniczych w USA zostali zatrzymani po 7 latach swojej działalności…

Zabezpieczenia kart płatniczych, które na stałe zagościły w naszych portfelach nie gwarantują praktycznie żadnej ochrony. To właśnie dzięki nim hakerzy okradają nas z oszczędności zgromadzonych na kontach bankowych. Czy coś wreszcie zmieni się w tej kwestii?

Fot: plαdys, Flickr | CC.

Fot: pladys, Flickr | CC.

Media na całym świecie właśnie podały bardzo ciekawą informację na temat zatrzymania hakerów okradających przez 7 lat Amerykanów z ich oszczędności. Cały ten proceder działał dzięki jednemu z najgorzej zabezpieczonych elementów elektronicznej bankowości. Mowa oczywiście o wszelkiego rodzaju kartach płatniczych. Amerykańskie prawo w przeciwieństwie do Polskiego niestety nie wymusza na producentach „plastikowych pieniędzy” oraz bankach stosowanie wyrafinowanych zabezpieczeń. Dlatego też wszelkiego rodzaju karty bankowe stają się głównym celem cyberprzestępców.

Grupa hackerska składająca się z Rosyjskich oraz Ukraińskich informatyków w latach 2005-2007 dokonała kradzieży aż 160 milionów numerów kart kredytowych, które potem były sprzedawane na czarnym rynku. Dane te udało się zdobyć dzięki infekcji baz danych należących do takich gigantów jak Nasdaq, Dow Jones czy 7-Eleven. Dale wszystko szło już bardzo prosto bowiem znając tego rodzaju dane nie trudno jest „wybrać” pieniądze z konta do którego dana karta została przypisana. Co ciekawe cyberprzestępcy za jeden numer karty kredytowej należącej do Amerykańskich banków żądali zaledwie 10 dolarów, podczas gdy takie same dane należące do Europejskich banków sprzedawane były za 50 dolarów.

Rosyjscy oraz Ukraińscy hakerzy pozostawali nieuchwytni przez 8 lat. Stosowali bowiem bardzo wyrafinowane techniki zacierania śladów. Zapomnieli jednak o tym iż każdy kiedyś popełnia błędy. Nad wykryciem sprawców tego włamania pracowała cała rzesza Amerykańskich i Europejskich specjalistów jednak dopiero teraz udało się ustalić sprawców jednego z największych ataków hackerskich.

Bardzo wątpię aby po tym incydencie banki oraz giganci tacy jak MasterCard oraz Visa zaczęli stosować lepsze zabezpieczenia. Po obecnym szale na tle kart zbliżeniowych ewidentnie widać, że chodzi tutaj tylko i wyłącznie aby dokonywanie transakcji było coraz łatwiejsze co oczywiście przekuwa się na większy zysk banków oraz producentów kart płatniczych. Kiedyś przeprowadzono badania mające na celu dać odpowiedź na pytanie jak bardzo karty płatnicze wpływają na ilość wydawanych przez nas pieniędzy. Okazało się bowiem, że używanie elektronicznych środków płatniczych sprzyja wydawani coraz większych i większych pieniędzy, a przecież tylko o to chodzi w całej tej zabawie…

, , , , ,