Wszystko co musicie wiedzieć o studiach informatycznych

Development blog #5: Idą zmiany…

Dzisiaj trochę opóźniony artykuł, który teoretycznie miał ukazać się w zeszłym tygodniu, ale jak pewnie po informacji na Facebooku część z was wie, byłem w ostatnim czasie na kilku wyjazdach więc fizycznie nie miałem możliwości przygotowania tego wpisu, a przede wszystkim jego opublikowania i ogarnięcia projektu.

Fot: Wikipedia, CC BY-SA 3.0.

Zanim jednak zaczniemy dalsze rozważania odnośnie aplikacji, wróćmy do ostatniego artykuł sprzed trzech tygodni gdzie wspominałem, że cały projekt nieco się „rozjechał”, a jeden z czytelników, wysnuł nawet tezę, że brakuje porządnego product ownera – ciężko się z tym nie zgodzić. Widząc więc rozwój sytuacji postanowiłem wyciągnąć z niego pewne wnioski i wprowadzić radykalne zmiany dotyczące prowadzenia całego przedsięwzięcia, a także organizacji pracy. Pierwotne założenie było takie, że co dwa tygodnie (na koniec sprintu) dostarczam do mastera kod, który umożliwia uruchomienie aplikacji, a przede wszystkim dokłada jakąś funkcjonalność. Z planów tych niestety niewiele wyszło tak więc dzisiaj, już w szustym (numerowanym od zera ;)) artykule z serii „Development blog” przyszła pora na porządną retrospekcję!

Zmiana terminu sprintów

Pierwsza rzecz od jakiej zaczynam to zmiana terminów spirintów. Scrum jest w tej kwestii dość liberalny i daj tutaj swobodny wybór. Do tej pory, sprinty trwały dwa tygodnie co jak widać praktycznie od samego początku sprawiało pewne problemy. Prawie zawsze brakowało czasu na realizację tasków. Postanowiłem więc aby od dnia dzisiejszego czas ten wynosił trzy tygodnie. Zobaczymy jak będzie wyglądało to w praktyce. Kolejne artykuły z serii „Development blog” będą pojawiać się więc rzadziej ale nie martwcie się, między czasie będę publikował również inne ciekawe wpisy na blogu.

Reorganizacja zadań

Kolejna sprawa, to posprzątanie boarda i dokładniejsze opisanie zadań jakie są do wykonania. Przeglądając tablicę doszedłem do wniosku, że czasami pisałem tam krótko mówiąc „głupoty”. Cześć historyjek użytkownika poszła do kosza, cześć tasków została usunięta, a resztę dokładnie przejrzałem i przepisałem. Teraz praca będzie znacznie lepiej zorganizowana i nie będę musiał cały czas tłumaczyć co miałem na myśli pisząc to i to, a czasami nawet ja musiałem się zastanawiać o co chodziło.

Nowy kanał komunikacyjny

Jak wiecie nad projektem obecnie pracują co prawda dwie osoby, ale gdzieś się trzeba komunikować. Do tej pory głównym narzędziem w tej kwestii był Skype i Messenger. Doszedłem jednak do wniosku, że spróbuję tutaj wykorzystać Slacka z którym miałem już styczność przy pracy w innych zespołach. Zobaczmy jak sprawdzi się on sprawdzi tutaj.

Nowy start…

Po wprowadzeniu wszystkich zmian i zdobyciu nowych doświadczeń związanych z organizacją i prowadzeniem projektu programistycznego pora rozpocząć nowy start i zabrać się do pracy ;) Mam nadzieję, że owocnej…

Przeczytaj również

, , , , , , , , , , , , , , ,