Słów kilka o roli Project menagera…

Parę dni temu miałem okazję uczestniczyć w konferencji informatycznej IT Academic Day organizowanej przez Microsoft. Składała się ona z kilku prelekcji Polskich jak i Amerykańskich pracowników korporacji z Redmond oraz wykładu jednego z Project menagerów firmy ABB, który to moim zdaniem najbardziej zainteresował zgromadzonych na sali studentów (a przynajmniej mnie).

Fot: eddie.welker, Flickr | CC.

Fot: eddie.welker, Flickr | CC.

Mało kto wie jak tak naprawdę wygląda praca „Project menagera” od kuchni. Niektórym osobom kojarzy się ona pewnie z siedzeniem za biurkiem lub monitorem i ciągłym kompilowaniem kodu oraz uruchamianiem tworzonej przez zespół programistów aplikacji. Po części definicja ta jest prawdziwa ale to nie wszystkie obowiązki jakie musi wypełniać „Project menager”. Odpowiedzialny jest on za wiele innych rzeczy a przede wszystkim za dobre rozplanowanie pracy poszczególnych osób oraz „gaszenie pożarów”. Duże projekty informatyczne realizowane przez firmy działające w branży IT charakteryzują się trzema rzeczami: kosztem, czasem oraz funkcjonalnością. Rolą menadżera projektu jest pogodzenie tych trzech ogniw. Kiedy to się jednak nie udaje dochodzi do „pożaru”, który należy jak najszybciej zgasić.

Kluczową rolą jest również dobre zrozumienie potrzeb klienta. Czasami to właśnie od tego punktu zależy powodzenie danego projektu. Jeżeli klient potrzebuje zwykłą huśtawkę czyli starą oponę i sznurek to nie należy tutaj za bardzo kombinować i tworzyć arcydzieła w postaci dodatkowego oparcia, siedzenia czy nałokietników. Project menager powinien szukać najtańszych, najszybszych oraz najprostszych rozwiązań do zaimplementowania w danej aplikacji. Musi również pamiętać, że gdy nawali jeden z tych trzech elementów to będzie musiał nadrobić go kosztem innego.

Menadżer projektu może mieć twardy tyłek i miękkie serce, lub twarde serce, a miękki tyłek. Albo jest się miłym dla swoich współpracowników i daje się im wolną rękę odpowiadając za wszelkie spóźnienia czy niedociągnięcia samemu lub trzyma się wszystkich krótko i rozlicza z każdej minuty pracy. Sztuką jest znalezienie kompromisu pomiędzy tymi dwoma skrajnymi modelami.

Duże projekty informatyczne charakteryzują się ciągłymi zmianami na które zespół musi być przygotowany. Często się bowiem zdarza, że w poniedziałek klient chce mieć na przykład zwykłą prostą huśtawkę bez zbędnych elementów, w środę dodatkowe oparcie dodatkowe oparcie, a w sobotę zamiast oparcia nałokietniki. Kod, który się więc tworzy musi być jak najbardziej uniwersalny oraz dobrze zorganizowany, żeby wprowadzanie różnego rodzaju zmian nie wiązało się z rozpoczęciem wszystkich prac od nowa.

, , , , , , , ,