Wertykalne sieci społecznościowe #2: Koniec telewizji początek vlogów?

Wspólnie z firmą Joivy postanowiłem przygotować serię wpisów na temat współpracy infuancerów z internautami dzięki tworzeniu dedykowanych sieci społecznościowych. Mam nadzieję, że ten temat Was zainteresuje i zapraszam do lektury drugiego już artykułu z tej tematyki. Kolejne wpisy będę ukazywały się co tydzień we wtorki.

Dziesięć lat temu blogi były postrzegane jako internetowe pamiętniczki znudzonych nastolatek. Pięć lat temu powszechnie postrzegało się blogerów jako niedzielnych pisarzy amatorsko piszących o swoich zainteresowaniach. Liczba profesjonalnych blogów była wtedy znikoma. Od tego czasu blogi ewoluowały, często zmieniając się w jednoosobowe redakcje, skupiające się na jednej dziedzinie, w której bloger jest profesjonalistą. Liczba profesjonalistów dzielących się wiedzą drastycznie rosła, a same blogi zaczęły zmieniać się w serwisy dostarczające wartościowe informacje z danej branży. Blogi nieustannie powiększają swój zasięg – w 2011 roku w Polsce blogi odwiedziło ponad 11 milionów czytelników (źródło: slideshare.net), a 70% badanych (źródło: nielsen.com) przyznaje, że ufa opiniom zamieszczonych w sieci. W 2016 roku wyniki badania przeprowadzonego przez Mobile Institute dla Blog Forum Gdańsk pokazały, że co trzeci Polak regularnie czyta blogi, a co czwarty czytelnik deklaruje, że podjął jakieś decyzje na skutek treści opublikowanych przez ulubionych blogerów.

Fot: Kaique Rocha, CC0.

Dzięki rozwojowi technologii praktycznie każdy ma dostęp do szybkiego Internetu, kamer HD i zewnętrznych mikrofonów. Jesteśmy świadkiem kolejnej ewolucji blogów i rosnącej popularności wideo-blogów (ang. vlogów). Definitywnie mamy już za sobą czasy, kiedy bloger i vlogger był traktowany jak niewiele znaczący internauta, który generuje kontent jedynie dla własnej przyjemności. Dzisiaj blogerzy i vloggerzy nie prowadzą już tylko swoich blogów, ale prężnie budują swoją markę. Stają się influencerami kreującymi trendy, za którymi podążają wielkie media.

Dynamicznie zmieniająca się technologia determinuje zmiany na rynku, które wymagają od nas kreatywności i szybszej adaptacji nowych rozwiązań. Serwisy takie jak YouTube, Periscope, Snapchat i Instagram dbają o to, by wideo-kontent coraz łatwiej i szybciej docierał do rosnącej liczby odbiorców.

YouTube ma już ponad miliard użytkowników, co stanowi jedną trzecią wszystkich użytkowników internetu. Liczba widzów ze Stanów Zjednoczonych z tej grupy, którzy oglądają YouTube na urządzeniach mobilnych, jest większa niż w przypadku jakiejkolwiek sieci telewizyjnej. Miliard godzin materiałów wideo jest oglądanych w YouTube każdego dnia. – youtube.com.

Popularność YouTuba i coraz bardziej profesjonalne treści w nim zawarte pokazują, że ma on szansę zepchnąć telewizję na margines oglądalności. Najpopularniejsi YouTuberzy zarabiają dziesiątki milionów rocznie. W 2017 roku brytyjski gracz DanTDM (źródło:  itv.com) zarobił 12.3 mln funtów.  Jak wskazują badania – ponad 9 tys. zł to średni zarobek polskiego YouTubera (źródło: antyweb.pl). Wpływy, rozpoznawalność i zarobki vloggerów znacznie się zwiększają i ten trend będzie się utrzymywał przez kolejne lata. Kolejnym etapem ewolucji całego segmentu są własne wertykalne sieci społecznościowe.

Fot: Joivy.

Mimo swoich rozmiarów YouTube nie umożliwia kontaktów znanych z serwisów społecznościowych. W samym serwisie YouTuba vlogger ma dość ograniczony kontakt ze swoimi odbiorcami. Są subskrypcje, lajki i komentarze pod filmami, nie ma jednak możliwości by YouTuber mógł zbudować swoją społeczność. Nie ma również możliwości na interakcję pomiędzy fanami / subskrybentami w serwisie. Budując własną społeczność influencer – YouTuber mógłby zwielokrotnić swoje przychody nie tylko ograniczając się do lokowania produktów i przychodów z reklam, ale również mógłby zarabiać na całej społeczności. Sama jego społeczność, poprzez interakcję ze sobą nawzajem mogłaby na tym bardzo skorzystać. Można sobie wyobrazić, że popularni YouTuberzy mają kilka milionów subskrybentów, z którymi mogliby stworzyć prywatną społeczność ukierunkowaną na dany temat. Nie mówiąc o niezależności, która znaczy wiele w dobie poczynań YouTuba / Facebooka (nagminne blokowanie treści).

Influencerzy / vloggerzy i pionierzy segmentu będą przekształcać swoich followersów, czyli jednokierunkową listę odbiorców w zwartą i wymieniającą się informacjami grupę użytkowników tematycznej sieci społecznościowej (sieci wertykalnej), której właścicielem jest influencer, vlogger, autor kanału na YouTube. Dzięki temu odbiorcy kanału, poprzez współudział w wertykalnej sieci społecznościowej, będą mogli zacząć współpracować przy tworzeniu kanału wspólnie z innymi, którzy są zainteresowani podobną tematyką.

Fot: Joivy.

Taką wertykalną społeczność można zbudować za pomocą platformy Joivy, która umożliwia rozszerzenie kanału YouTube o własną wertykalną społeczność. Platforma jest narzędziem, mającym za zadanie wszechstronnie wspierać takie inicjatywy. Dzięki współpracy całej społeczności influencer/vlogger będzie miał dostęp do grona podobnych jak on specjalistów i wsparcie przy tworzeniu kontentu. A co ważniejsze jego własna społeczność będzie mogła rozwijać się organicznie co odbije się na jego rozpoznawalności w sieci.

Fot: Joivy.

Technologia, którą udostępnia Joivy, została zaprojektowana by wspierać influnecerów i vloggerów w tym, by stali się przewodnikami swoich własnych sieci społeczności, ponieważ pasywne oglądanie treści przestaje już być atrakcyjne. Vloggerzy będą musieli budować społeczności dla swoich fanów i mieć z nimi lepszą integrację. W przeciwnym wypadku zostaną oni zastąpieni bardziej zaangażowanymi i podążającymi za nowymi możliwościami vloggerami – odejdą w niepamięć Internetu. Influencerzy, którzy zbudują własne społeczności, będą dyktowali trendy i posiadali większy wpływ na odbiorców i swoją społeczność niż największe gwiazdy telewizji.

Przeczytaj również

, , , , ,