Development blog #4: Powoli, ale do przodu!

Od ostatniego artykułu z serii „Develompent blog” minęły dwa tygodnie, czas więc leci nieubłaganie i właśnie startuje nowy już tym razem czwarty sprint! A jak wygląda aplikacja…? No niestety na pierwszy rzut oka słabo, ale jak to zwykle bywa diabeł tkwi w szczegółach, a przyglądając się dokładnie temu co udało się osiągnąć nie jest źle, choć dalej master jest pusty, ale nad tym postaram się nieco popracować.

Fot: Giorgio Galeotti, CC 4.0.

Sprawa wygląda tak, że teoretycznie w minionym sprincie nic się nie zadziało, tablica z taskami jak świeciła pustkami tak dalej świeci – ale mimo to jestem zadowolony z postępu prac. Dlaczego?

Stan postępu prac na dzień 14.09.17.

Po pierwsze już prawie w 100% udało się rozwiązać problem z layoutem oraz projektem całego interfejsu użytkownika. Jest to o tyle kluczowe, iż już kilka razy myślałem, że tak naprawdę od zaprojektowania tego wszystkiego dzieli mnie parę godzin pracy, a tu nagle okazywało się, że coś jest nie tak i trzeba wszystko poprawiać. Tym razem wszystko zostało dokładnie przemyślane i przedyskutowane – bo jak wiecie z poprzedniego artykułu do projektu dołączył się mój kolega, Paweł. Sprawa wygląda więc tak, że pozostały nam drobne poprawki i możemy już zamykać ten task.

Następnie w kolejności pozostaje już pisanie całej logi, zaczniemy więc od mechanizmu automatycznego dodwania graczy do listy oraz całej struktury danych. Między czasie przygotujemy też kod, który będzie odpowiedzialny za zapisywanie i odczytywanie wszystkich informacji potrzebnych w trakcie rozgrywki. Mówiąc krótko, wreszcie zacznie się coś dziać.

Kwestie techniczne

Wracając do layoutu, to sprawa wygląda tak, przygotowaliśmy już całą strukturę różnego rodzaju interfejsów wykorzystywanych w aplikacji oraz szablony dla wierszy w kontrolkach typu ListView:

Wszystkie wykorzystywane w aplikacji pliki z layoutem.

Jak widać trochę tego jest, a mogło być jeszcze więcej gdyby nie kilka godzin siedzenia i analizowania całej aplikacji. Co prawda jest to obecnie wersja robocza, bo prace nad tym taskiem jeszcze trwają ale raczej wiele się już w tej kwestii nie zmieni, ewentualnie drobne kosmetyczne poprawki. Tak więc przynajmniej na razie ta kwestia będzie zamknięta.

Oczywiście to nie jedyna rzecz jaką udało się nam zrobić przez te dwa tygodnie. Między czasie zagłębialiśmy również swoją wiedzę na temat frameworka Mvvmcross, który naprawdę coraz bardziej mnie zadziwia. Efekty tej pracy wkrótce będą widoczne.

Co dalej z taskami?

Na dzień dzisiejszy pozwolę sobie nie dodawać nowych tasków i historyjek do tablicy. Chcę aby wszystko co już jest, zostało definitywnie zamknięte, a kiedy to się stanie będę musiał przeanalizować dokładnie jakie będą następne kroki w budowie aplikacji. Tak więc na dzień dzisiejszy wszystko zostaje po staremu – choć mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

Retrospektywa

Nie będę się tutaj dalej zagłębiał w ocenę poprzedniego sprintu, ale jest jedna ważna kwestia którą muszę poruszyć. Część tasków pójdzie w najbliższym czasie bezpośrednio do śmieci. Sprawa wygląda tak, że trochę rozpędziłem się z ich tworzeniem i po przemyśleniu kilku kwestii doszedłem do wniosku, że są one kompletnie bez sensu. Wyleci między innymi task o nr 1_002_3 – oraz kilka innych, których jeszcze nawet nie dodałem do boarda. Dzięki temu, że scrum to ciągłe iteracje dające możliwość wprowadzenia zmian w projekcie, mogę to zrobić w zasadzie bez żadnych strat.

Merge request do mastera

Tutaj sprawa dalej wygląda tak, że teoretycznie mógłbym go zrobić, ale chcę aby pojawił się tam kod który będzie coś robił – plan minimum to możliwość dodawania graczy w aplikacji oraz przypisywanie im funkcji.

Podsumowanie

Jak widać projekt posuwa się dość wolnym tempem ale co ważne idzie do przodu i już niedługo będą tego pierwsze efekty. Mam nadzieję, że będę mógł je Wam zaprezentować jak najszybciej! Tymczasem wracam do pracy, a jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie w komentarzach…

Przeczytaj również

, , , , , , , , , , , , , , ,

  • jim1961

    I dlatego w projekcie potrzebny jest owner, żeby dwutygodniowy sprint kończył się dostarczeniem namacalnej wartości do klienta/użytkownika. Obecnie to bardziej waterfall niż pseudo scrum (o którym mowa we wpisie #0).

    • Faktycznie trochę to się wszystko rozjechało ale dołożę teraz wszelkich starań, żeby to przywrócić do kupy i pierwotnych założeń ;)