Na stażu w Comarchu poznam… UX #6

Ręka do góry, kto z Was nie zwraca uwagi na wygląd interfejsu użytkownika, jego użyteczność oraz płynność działania? Chyba nie ma takich osób… nic zresztą w tym dziwnego bowiem zdecydowana większość ocen różnego rodzaju aplikacji opiera się właśnie w głównej mierze na wrażeniach z użytkowania danego oprogramowania. Dlatego też każda poważna firma, która poważnie podchodzi do swoich obowiązków oraz klientów szczególnie dba o to, aby jej produkty pod względem UI były zaprojektowane z najwyższą starannością, a przede wszystkim zgodnie z tym, czego oczekują ich użytkownicy. Nie inaczej sprawa ma się w Comarch, gdzie pracują najlepsi specjaliści w tej dziedzinie. Niektórzy z nich mogąc pochwalić się między innymi wieloletnim doświadczeniem zawodowym związanym z designem oprogramowania. To właśnie pod okiem takich osób jak Sebastian Woźniak, Dyrektor Kreatywny w Comarch, młodzi studenci zafascynowani tematyką UX będą mieli okazję podczas trzymiesięcznego stażu wakacyjnego rozwijać swoje kompetencje w tej dziedzinie.

Fot: Comarch.

Na młodych designerów czekają wyzwania polegające na zdobyciu doświadczenia w projektowaniu realnych produktów od strony UI/UX. Stażyści będą pracować w interdyscyplinarnych zespołach pod nadzorem starszych kolegów. W zależności od sektora firmy, do którego trafią – a tych w Comarch jest kilka – będą zajmować się rozwojem produktów z konkretnych branż np.  bankowości,  czy telemedycyny. Aby wziąć udział w rekrutacji, nie trzeba posiadać doświadczenia zawodowego czy też umiejętności na miarę Leonarda Da Vinci. Jest to program stażowy, więc od kandydatów głównie wymaga się chęci działania, umiejętności myślenia analitycznego, wyciągania wniosków na bazie dostarczonych danych, obserwacji rynku i tak zwanej „intuicji projektowej” – czyli gotowości do podejmowania decyzji projektowych. Mile widziane jest również,  aby każdy kandydat potrafił ocenić interfejs użytkownika, wskazać co jest zrobione źle lub odstaje od istniejących wzorców w projektowaniu UI/UX.

Jak wygląda praca projektanta UX?

Można żartobliwie napisać, że projektant UX wstaje rano, pije kawę, przegląda internet, sklep app store, ogląda najpopularniejsze aplikacje pobierane przez internautów oraz oczywiście zasiada wygodnie w fotelu i rozkoszuje się lekturą aktualnych newsów ze świata polityki, biznesu i nowych technologii.

Po części jest to prawda, ale rzeczywistość nie wygląda tak różowo… Projektując UI stawiamy hipotezy oraz zakładamy, że ludzie wykonują określone czynności przy użyciu narzędzi w taki lub inny sposób, opieramy je o dostarczone wymagania biznesowe lub analizę zachowania użytkowników. Te hipotezy należy oczywiście zweryfikować — jesteśmy tylko ludźmi i często się mylimy. Do weryfikacji używa się narzędzi badawczych, na podstawie których jesteśmy w stanie określić czy obrany kierunek jest dobry, absolutnie zły, a może wymaga kilku drobnych zmian.

Fot: Comarch.

W trakcie procesu projektowego ważna jest obecność developmentu, który weryfikuje wykonalność projektu, bo my jako projektanci jesteśmy bardziej humanistami niż inżynierami i potrzebujemy sprytnego programisty od front-endu, który powie nam że płyniemy albo że tego nie da się zrobić w ten sposób i zaproponuje alternatywne podejście.

Po tym etapie zaczyna się magia. Szare prototypy  dostarczane przez projektanta UX zmieniają się w kolorowe, miłe dla oka aplikacje, którym drugie życie nadaje projektant UI. Oczywiście, tę pracę też weryfikuje się z odbiorcami aplikacji, następnie wchodzi development i pyta zagryzając zęby czy te wszystkie animacje są potrzebne…

Oczywiście dobry rzemieślnik potrzebuje równie dobrych narzędzi

W Comarch do codziennej pracy wykorzystywane są aplikacje takie jak Sketch, Flinto, Axure oraz już coraz mniej, ale jednak, pakiet Adobe. Co więcej, codziennie do dyspozycji projektantów pozostają specjaliści od analizy biznesowej, konsultanci biznesowi z wiedzą bezpośrednio od klientów i  dotyczącą konkretnych rynków oraz developerzy. Projektant jest punktem styku dla każdego z nich, a. w trakcie swojej pracy pozyskuje wiedzę w zakresie, który pozwala mu swobodnie projektować.

Poza technicznymi aspektami pracy projektanta UX jest jeszcze kwestia „kreatywna”…

…i właśnie o ten temat postanowiłem zapytać Pana Sebastiana Woźniaka, projektanta UX z ponad 13-letnim doświadczeniem.

Łukasz Dudziński, StrefaKodera.pl: Cześć, to może na początek opowiedz trochę czytelnikom o swoim doświadczeniu związanym z szeroko pojętą tematyką UX.

Sebastian Woźniak, Comarch: Projektowaniem zajmuję się od 13 lat Pierwsze doświadczenie zdobywałem w centrum dizajnu w Cieszynie — Zamek Cieszyn. Tam nauczyłem się, że ładne nie zawsze znaczy potrzebne lub użyteczne. Zaczynałem od papieru jak większość dinozaurów, potem zmiana myślenia z ograniczeń analogowych na praktycznie nieskończony świat cyfrowy.

W mojej pracy ważne jest to, co dzieje się na rynku oraz jego oczekiwania. Projekt powinien spełniać wymagania, być zgodny ze znanymi dla użytkownika wzorcami oraz „siedzieć w trendzie”.

Zawsze interesowało mnie to, jak kreatywnie coś zaprojektować? Jakie są Twoje przemyślenia na ten temat?

To jest pytanie pułapka. Czy kreatywnie znaczy zupełnie inaczej, czy może tak, aby człowiek używający rozwiązania był w stanie wykonać konkretne zadanie?

Często „zupełnie inaczej” wiąże się z zupełnie nowym rozwiązaniem, którego użytkownik musi się nauczyć. Poświęcić na to czas.

Dobrą metodą jest pytanie „dlaczego”? Alan Cooper wyraźnie podkreśla: pracujcie od tyłu (Working Backwards). Jeśli ktoś wam mówi, że przez ostatnie dwadzieścia lat ludzie używali konkretnego rozwiązania w ten sposób, zapytajcie dlaczego? Czy dlatego, że ktoś tak wdrożył rozwiązanie czy może jednak dlatego, że rozwiązanie to pamięta erę Windowsów 98 i czy wszystko co widzę jest potrzebne — jeśli tak, to co daje to użytkownikowi.

Dobre projektowanie polega na ścinaniu, upraszczaniu, a nie bezkrytycznym dodawaniu kolejnych elementów do interfejsu użytkownika.

A jakie błędy najczęściej są popełniane w projektach UI/UX?

Coraz częściej używam stwierdzenia, że coś jest egzotyczne. Jakiś guzik w interfejsie nie wygląda jak guzik — jest ładny, ale kompletnie nie widać, że można w niego tapnąć/kliknąć, nie jest afordantny.

Często zapominamy, szczególnie projektując mobile, że każde ze środowisk ma swoje wzorce — Android posiada Material Design, a iOS swój Human Interface Guidelines. One się różnią, ludzie są nauczeni korzystania z tych rozwiązań w różny sposób i chociaż rynek dąży do unifikacji, trzeba w trakcie projektowania pamiętać, że user iOS zachowuje się inaczej niż user Andorida i odwrotnie.

Myślę, że ciekawą kwestią dla osób początkujących, które będą aplikować na tegoroczny (i również przyszły) program stażowy, jest też to, na co należy zwracać szczególną uwagę projektując Czy masz jakieś rady dla nich?

Przede wszystkim na człowieka, człowieka i jeszcze raz człowieka. To on będzie tego używał. Należy pamiętać, że ludzie nie mają tych samych pokładów wiedzy i doświadczenia co specjaliści. Coś co dla specjalisty jest proste, a dla Konrada z małego miasta, który pracuje w sklepie spożywczym może być trudne, choć przecież on ma taką samą potrzebę, jak ktoś z branży IT czy dużego miasta — chce opłacić rachunki przy pomocy swojej bankowości mobilnej.

To może na koniec zapytam jeszcze o to, jak waliduje się takie projekty związane z UX/UI?

Należy badać, badać i jeszcze raz badać. Często na początku ścieżki zawodowej młodzi projektanci „przyklejają się” do pierwszego rozwiązania. Potem przychodzi badanie, które potrafi wywrócić cały projekt do góry nogami. Wtedy nie należy obrażać się na ludzi, którzy mają używać naszego rozwiązania, ale wyciągnąć wnioski i iteracyjnie poprawić lub zmienić zupełnie projekt, tak aby był zrozumiały dla naszego odbiorcy.

Dzięki za wywiad, i cenne wskazówki…

Dziękuję.

Jak aplikować na staż projektanta UX w Comarch?

Dla wszystkich zainteresowanych tą tematyką mam bardzo dobrą wiadomość, okres przyjmowania aplikacji na staż UX w Comarch jeszcze trwa! Wszelkie informacje znajdziecie oczywiście na stronie kariera.comarch.pl/staz/staz-ux-ui. Spiszcie się, bo termin nadsyłania zgłoszeń mija 19 maja. Mi nie pozostaje nic innego jak życzyć Wam powodzenia w rekrutacji.

Artykuł ten powstał przy współpracy z firmą Comarch. Jest on szóstym z dziesięciu wpisów jakie ukażą się na blogu w ramach serii „Staż w Comarchu 2018”. Kolejny artykuł zostanie opublikowany za tydzień we wtorek 22.05.18. Już teraz zapraszam do lektury.

Przeczytaj również

, , , , , , , , , , , , , ,