Wszystko co musicie wiedzieć o studiach informatycznych

Ponad 20 tysięcy czytelników w październiku! To absolutny rekord…

Odkład prowadzę swojego bloga programistycznego to nigdy nie miałem tylu powodów do radości co teraz. Miło mi więc poinformować, że w październiku artykuły opublikowane na blogu StrefaKodera.pl przeczytało ponad 22 tysiące osób! Wygenerowaliście w sumie 43 228 odsłon oraz 27 813 sesji. Jest to absolutny fenomen bowiem takie statystyki stawiają moją skromną stronę w czołówce Polskich dev-blogów!

Fot: pixabay.com, CC0.

Pisząc powyższe słowa, nie rzucam ich na wiatr! Obecnie pod względem oglądalności wyprzedza mnie chyba jedynie blog Macieja Aniserowicza (Devstyle.pl), którego miesięczne czyta około 26 tysięcy internautów. Jak więc widać jest dobrze, a nawet bardzo dobrze.

Statystki dla witryny StrefaKodera.pl z okresu: 1-31.10.17.

Oczywiście walka na statystyki nie ma najmniejszego sensu w przypadku kiepskiej zawartości merytorycznej. Tym jednak nie muszę się martwić bowiem jak pewnie większość z was wie, opublikowałem całkiem sporo różnych artykułów poruszających zagadnienia o których nie przeczytacie nigdzie indziej w internecie, nawet w wersji anglojęzycznej. Dostałem również sporo podziękowań za wiele artykułów, na przykład tych o programowaniu aplikacji mobilnych w Androidzie czy też poradników odnośnie Excela oraz baz danych. Dziękuję też za wszelkie słowa krytyki i wytknięte błędy, wszystko staram się na bieżąco poprawiać.

Nie wszystko złoto co się świeci…

Choć dane prezentowane przez Google Analitics sugerują, że mogę otwierać szampana to jednak jest kilka rzeczy które obecnie psują mi trochę humor. Jedną z nich jest liczba fanów Facebook’owego fanpage’a (przy okazji zachęcam do polubienia: facebook.com/StrefaKoderaPL), co prawda parę dni temu udało się przebić liczbę 800 polubień, ale przy oglądalności bloga na poziome 22 tysięcy unikalnych użytkowników to niestety dość mało. Muszę jednak zwrócić uwagę na fakt iż od początku istnienia bloga na reklamę w portalu społecznościowym Marka Zuckemberg’a wydałem w sumie około 20 zł. Za tego typu kwotę i przy obecnej polityce obcinania zasięgów ciężko oczekiwać lepszych rezultatów. Dodatkowo posypuję też głowę popiołem bowiem przeważająca liczba postów jakie publikuje w tym serwisie społecznościowym, dotyczy tylko i wyłącznie nowych artykułów opublikowanych na blogu. Sytuacja ta się zaczęła jakiś czas temu zmieniać i zamierzam kontynuować ten trend. Jeśli więc chcecie poznać różne ciekawe smaczki to jest to kolejny powód do zostawienia swojego lajka.

Kolejnym elementem jest liczba „powracających użytkowników”, która kształtuje się na poziomie ok. 20%. Jakie z tego można wyciągnąć wnioski? A no takie, że 80% osób, które odwiedziło mojego bloga w październiku, przeczytało co miało przeczytać i już nie wróciło. Nie mniej jednak na uwagę zasługuje fakt, że wizyty te nie kończą się tylko i wyłącznie na jednej stronie czy też jednym artykule, statystyczny internauta zapoznaje się z około dwoma publikacjami.

Cieszy też również fakt, że publikacja nowego artykułu ma błyskawiczne odzwierciedlenie w statystykach bloga. Od dłuższego czasu zacząłem obserwować iż w momencie wrzucenia jakiegoś nowego wpisu, ruch na stronie rośnie, a największe zainteresowanie budzi właśnie nowo dodany materiał. Ma to co prawda jeden poważny minus – przed publikacją muszę dokładnie przeglądnąć wpis i usunąć z niego wszystkie błędy, bo od razu poleci grad komentarzy ;)

Skoro już przy komentarzach jesteśmy to tutaj również statystyki wyglądają bardzo ciekawie, przez jakiś czas praktycznie co drugi wpis opublikowany na blogu jest przez was komentowany, a w sumie napisaliście ponad 430 komentarzy przy opublikowanych 538 artykułach.

Oczywiście niespodzianki nie będzie kiedy napiszę, że tytuł najpopularniejszego artykułu to „Tworzenie wykresu regresji liniowej„. Statystyki te możecie na monitorować na bierząco, bowiem lista najchętniej czytanych wpisów znajduje się w prawej kolumnie. Zaskoczę was jednak tym jaki artykuł był najpopularniejszy w minionym miesiącu. Tym razem palma pierwszeństwa padła na wpis:”Podstawowy szkielet strony internetowej oparty o HTML 5„, który również znajduje się wysoko w klasyfikacji generalnej.

Niestety do dzisiaj nie zrealizowałem taska, który ciągnie się za mną chyba od momentu re-designu bloga, bowiem obiecałem sobie wtedy, że będę sprawdzał liczbę osób, które korzystają z kafelkowego układu artykułów oraz zwykłej listy. Wyniki tej ankiety mogły by być naprawdę ciekawe ale niestety nie zaimplementowałem jeszcze funkcjonalności, która by to zliczała.

Co takiego można znaleźć w Google?

Oczywiście lwia cześć całego ruchu pochodzi z wyszukiwarki Google, a najpopularniejszym słowem kluczowym było.. „not provided” (czyli de facto nie wiadomo co ;)), drugie miejsce zajęła natomiast fraza „Amazon” z wynikiem oszałamiających 4 UU. Dla porównania lider rankingu może pochwalić się 19 854 UU. Mówimy tutaj oczywiście o statystykach za miesiąc październik.

Z ciekawszych danych to internauci odwiedzali mojego bloga wpisując w wyszukiwarkę między innymi takie frazy:

  • jak obronic telefon przed atakiem hackera
  • jak zostac klepaczem kodu
  • aplikacje sprzedane za miliony

Jak widać twórczość niektórych osób nie zna granic…

To by było na tyle tego trochę już długiego artykułu. Zapraszam jeszcze raz do polubienia Facebook’owego fanpage’a oraz aktywnego śledzenia najnowszych wpisów. Będzie ciekawie, a ja zabieram się czym prędzej to pracy nad nowymi ficzerami w ramach #ProjektStrefaKodera.

Facebook: facebook.com/StrefaKoderaPL,
Twitter: twitter.com/StrefaKoderaPL,
Google+: plus.google.com/+StrefakoderaPl.

PS: Jeszcze raz dzięki wielkie za ten niesamowity wynik w statystykach!

Przeczytaj również

, , , , , , , , , , ,

  • Cześć, według mnie statystyki są trochę zaniżone ponieważ wiele osób ma zainstalowany dodatek blokujący niechciane skrypty np adBlocuk, uBlock.
    Dodatki te blokują statystyki google, więc w rzeczywistości liczba odwiedzin jest większa.

    • Na pewno tak jest, ale nie mam informacji ile tych osób jest. Ze swojej strony zachęcam do wyłączenia AdBlocków i innych tego typu wynalazków podczas lektury mojego bloga ;) Nie ma się co martwić o reklamy itd. bo praktycznie ich nie ma.