Informacje o nowych artykułach oraz akcjach edukacyjnych prosto na Twojej skrzynce e-mail!

Hakerzy wykradają ponad 1 TB danych na dzień!

Cyberprzestępcy z dnia na dzień stają się coraz poważniejszym zagrożeniem nie tylko dla rządów ale i zwykłych obywateli. W czasach kiedy systemy informatyczne odpowiedzialne są za poprawne funkcjonowanie elektrowni, portów lotniczych czy szpitali ich awaria może mieć dramatyczne w skutkach konsekwencje. To co do niedawna mogliśmy obejrzeć w filmach science-fiction dziś staje się rzeczywistością…

Fot: Johan Nilsson | CC.

Fot: Johan Nilsson | CC.

Zespół Enterprise Intelligence Service (EIS) w swoim raporcie poinformował o wykryciu ataku hakerskiego polegającego na kradzieży bagatela 1TB poufnych danych w ciągu dnia! Ofiarą hakerów padło wiele uniwersytetów wojskowych, szkół wyższych oraz wielkie korporacje z Doliny Krzemowej. Specjaliści od bezpieczeństwa nie mają również żadnych wątpliwości, że atak ten był sponsorowany przez jedno z Azjatyckich państw (prawdopodobnie Chiny, ale na razie nie ma na to żadnych dowodów). Jedynie na sto procent można stwierdzić, że była to olbrzymia kradzież cyfrowych danych na skalę przemysłową. Bardzo zresztą wątpię żeby jakiś nastolatek dysponował w domu dyskami twardymi o pojemności ponad 500 TB.

Stany Zjednoczone w ostatnim czasie musiały zmierzyć się z bardzo wieloma atakami cyberprzestępców, którzy próbowali wykraść właściwie wszystko co tylko się da, poczynając od poufnych państwowych dokumentów, a kończąc na plikach zapisanych na komputerach studentów z jakiegoś uniwersytetu. Obecnie jesteśmy świadkami nowej wojennej ery ale na froncie „wirtualnym”.  Niestety jak to zwykle bywa, Polska pomimo tego, że nad Wisłą jest cała masa bardzo dobrych specjalistów od bezpieczeństwa w wyścigu zbrojeń znacznie odstaje od dwóch liderów czyli Stanów Zjednoczonych oraz Chin. Ciekawe co na wypadek podobnego ataku jaki miał miejsce w USA zrobił by Polski rząd (o ile w ogóle zorientował by się, że miał takowy miejsce)?

Ambicje giganta gospodarczego z Azji czyli Chińskiej Republiki Ludowej nie kończą się jednak na wykradnięciu paru poufnych plików zawierających sekrety wielkich Amerykańskich korporacji. Rząd ten chce mieć pełną władzę nad różnego rodzaju punktami strategicznymi takimi jak elektrownie czy porty lotnicze. Nie pogardzi on również dostępem do systemu informatycznego Nowojorskiej giełdy. Tego typu ataki są znacznie bardziej poważniejsze niż te, których celem jest wykradnięcie paru plików, a co najważniejsze mogą prowadzić do bardzo dużych konsekwencji z utratą życia wielu osób włącznie.

Należy jednak pamiętać, że Chiny to tylko jeden z kilkunastu krajów, które są w stanie poważnie zagrozić w cyberprzestrzeni wielkim mocarstwom. Wszyscy skupili się na jednym państwie, a w rzeczywistości wiele krajów finansuje ataki hakerskie, które w 99% kończą się sukcesem. O wielu z nich prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, głównie przez słabe zabezpieczenie newralgicznych systemów informatycznych. Kto wie czy w Warszawie do „tajnych” danych giełdy papierów wartościowych nie mają dostępu niepowołane osoby?

Wielu programistów, tworzy oprogramowanie pozwalające na łamanie systemów zabezpieczeń na zlecenie dużych firm, rządów czy nawet zwykłych obywateli. Co więcej dostęp do tego typu aplikacji jest również bardzo prosty, wystarczy tylko zajrzeć do wyszukiwarki Google, wpisać tam odpowiednie hasło pobrać jeden plik i już jesteśmy gotowi do łamania zabezpieczeń serwisów internetowych czy systemów informatycznych należących do uniwersytetów, rządów oraz prywatnych firm. Przed większością ataków nie uchronią nas również stale ulepszane programy antywirusowe, które zawsze będą znajdować się o jeden krok z tyłu za cyberprzestępcami. Jedynym, a zarazem najskuteczniejszym sposobem ochronienia siebie przed przykrymi konsekwencjami jest zdrowy rozsądek. Zanim klikniecie w jakiś link lub przeczytacie wiadomość e-mail zastanówcie się czy przypadkiem jej autorem nie jest ktoś komu właśnie zależy na tym aby wykraść jakieś cenne dane z waszego komputera. Pamiętajcie również, że wystarczy na jednej stronie podać login do konta bankowego, a na innej hasło i już możecie pozbyć się swoich oszczędności. W takim wypadku nawet Policja niewiele zdziała.

Spodobało się?

Jeśli tak, to zarejestruj się do newslettera aby otrzymywać informacje nowych artykułach oraz akcjach edukacyjnych. Gwarantuję 100% satysfakcji i żadnego spamowania!

,

Dodaj komentarz

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest